Ta czwórka dzieci przeżyła piekło

Zebrano: 33455 zł Z: 60000 zł

Pomóżmy dzieciom zakończyć ich dramat

Dla tej czwórki dzieci okres dorastania to było piekło, które spotkało je jeszcze na ziemi. Dziś nie są w stanie poradzić sobie z ich skutkami.

Pani Teresa jest babcią i jednocześnie rodziną zastępczą dla czwórki wnucząt.
Piotr (12 lat), Borys (10 lat), Adam (8 lat) i Aleksandra (6 lat) to dzieci, które w domu rodzinnym przeszły piekło. Skutki tych traumatycznych zdarzeń do dziś odciskają na nich swoje piętno.

2017 rok to przełomowy moment w życiu dzieci. Sąd Rodzinny odbiera je rodzicom z powodu potwornych wydarzeń, przemocy fizycznej i psychicznej oraz alkoholizmu rodziców. Dzieci zostają rozdzielone.

 

Piotr i Borys trafiają do domu dziecka, a Adam i Ola zostają umieszczeni w rodzinie zastępczej. Dla Pani Teresy te wydarzenia są wystarczającym impulsem, aby podjąć decyzję, że wraz z mężem rozpoczną walkę o zostanie rodziną zastępczą dla wnuków. 

 

W międzyczasie Ola i Adam po raz kolejny stają się ofiarami. W rodzinie zastępczej odczuwają na własnej skórze skutki bicia, maltretowania i przemocy psychicznej. Oboje regularnie są zamykani w łazience. Oli zdarza się przez to krzyczeć przez sen: nie zamykaj, nie bij.

 

Mimo skromnych środków finansowych w postaci rent i małego domu Pani Teresa dopięła swego. Po trzech latach, 17 października 2020 roku sąd wydał wyrok o ustanowieniu jej wraz z mężem rodziną zastępczą dla dzieci.

Wnuczęta znowu znalazły się pod jednym dachem. Niestety każde z nich zmaga się z traumą z domu rodzinnego na swój sposób.

 

Wszystkie dzieci mają podejrzenie zespołu FAZ czyli alkoholowego zespołu płodowego i są pod stałą opieką psychologa. Borys i Adam do dziś przyjmują leki psychotropowe na wyciszenie, zalecone przez psychiatrę.

 

Ola urodziła się z wadą serca. Została ona u niej wykryta dopiero niedawno, dlatego że jej mama nie interesowała się stanem zdrowia dzieci. Dziewczynka ma problemy z mową i regularnie spotyka się z logopedą.

 

Adam nie może spać w nocy. Zasypia dopiero nad ranem. Reaguje bardzo emocjonalnie, szczególnie gdy coś robi i mu się nie udaje. Boi się kary za to, że mu nie wyszło. 

 

Borys jest obecnie w szpitalu psychiatrycznym. Skierował go tam lekarz, ponieważ chłopiec miał napady autoagresji. Uderzał głową o ścianę i mówił, że się zabije. 

 

Piotr pierwsze słowa zaczął mówić dopiero w wieku 4 lat. Cały czas ma problemy z mową.

 

Dzieci mieszkają obecnie razem u Pani Teresy w pokoju o wielkości 16m2. Sąd zaznaczył, że muszą mieć osobne pokoje. Pani Teresa nie może im ich zapewnić, ale za nic w świecie nie chce, aby straciły one dach nad głową, a tym bardziej trafiły do innej rodziny.

Obecnie dzieci walczą o powrót do zdrowia. O normalność, której nie znają. Krzywda, jaką doznały, może dać się w części wymazać miłością i poczuciem bezpieczeństwa. 

 

 

Pani Teresa chce zebrać pieniądze na rozbudowanie domu o pokoje i osobną łazienkę dla dzieci tak aby każde z nich miało swoją własną przestrzeń, tym bardziej, że dzieci rosną. Pan Marek, właściciel firmy remontowo-budowlanej, gdy usłyszał ich historię zaoferował swoją pomoc. Zgodził się rozbudować dom za darmo.

 

 

Do szczęści potrzebne są tylko materiały budowlane. Pomóżcie wybudować dla dzieci dom, który będzie dla nich ostoją bezpieczeństwa! Każda wpłata przybliża je do życia w warunkach, których jeszcze nie zaznały.

Ostatnie wpłaty

Sylwia P***

2021-06-29 15:29:31

15 Zł

Przemek C***

2021-06-29 13:12:23

100 Zł

Emilia

2021-06-29 08:26:39

50 Zł

Udostępnij:

WSPIERAJ FUNDACJĘ

Kwota :